Kierunek: Cork

Aerial view of St. Anne's Church and Cathedral in Shandon, Cork, Ireland. Mountains and sunset cloudy sky

Wiele jest miejsc na świecie, które słyną ze swojej długiej i zawiłej, acz intrygującej i godnej poznania historii. Podczas gdy niektóre z nich, przyciągają ciekawskich pięknem swej architektury lub unikatowością okolicznej przyrody, inne próbują zachęcić potencjalnych turystów mnogością zróżnicowanych atrakcji. Choć pewnie ciężko w to uwierzyć, istnieją takie miejsca, które z powodzeniem łączą wszystkie wspomniane powyżej cechy – jednym z nich jest położony w Irlandii Cork, czyli nowa destynacja, która od października 2019 roku jest dostępna w siatce połączeń Katowice Airport. Jeśli zastanawiają się Państwo nad potencjalnym kierunkiem następnej podróży, serdecznie zapraszamy do lektury naszego artykułu, w którym przybliżymy profil Corku i objaśnimy, dlaczego warto wsiąść w samolot i zwiedzić okolice największego miasta irlandzkiej prowincji Munster.

O Św. Findbarze, Skandynawach i kilku Normanach

O Corku – mieście położonym nad rzeką Lee – po raz pierwszy można było usłyszeć w VI wieku, kiedy Findbar – irlandzki duchowny i święty Kościoła katolickiego – założył na terenach przyszłego miasta klasztor monastyczny. Paradoksalnie, choć o tajemniczym duchownym niewiele w gruncie rzeczy wiadomo, co przyczyniło się zresztą do powstania przeróżnych teorii na jego temat, w tym jednej głoszącej, że mężczyzna o takim imieniu został zmyślony i nigdy tak naprawdę nie istniał, można powiedzieć, że Findbar jest nadal dość popularną personą w Corku – nawet dziś nie będzie problemu ze znalezieniem ulic lub budynków, które zostały nazwane na cześć irlandzkiego duchownego. Prawdopodobnie najsłynniejszym takim obiektem jest Ardeaglais Naomh Fionnbarra, czyli należąca do protestanckiego kościoła Irlandii katedra Św. Findbara, która została wzniesiona w stylu gotyckim na terenach nieistniejącego już, a założonego (podobno) przez swego imiennika, klasztoru. To miejsce jest z pewnością swoistą wizytówką Corku oraz jednym z najważniejszych obiektów historycznych znajdujących się w mieście.

Impression of the St. Colman's Cathedral in Cobh near Cork, Irel

Choć pewnie ciężko w to uwierzyć, przez wiele lat historia Corku ograniczała się do znajdującego się na jego terenach klasztoru monastycznego. Nagły zwrot nastąpił dopiero między 915 a 922 rokiem, kiedy to wyprawa skandynawskich wikingów podbiła i osiedliła się na terenach południowej Irlandii. Wypada podkreślić, że tak właściwie to dopiero w tamtych czasach de facto powstała osada, którą dziś znamy jako Cork. Wówczas był to niezwykle ważny i prężnie rozwijający się ośrodek handlowy należący do wikingów. Co ciekawe, najeźdźcy mieli zauważalny wpływ zarówno na rozwój miasta, jak i na samych mieszkańców – jedne z najczęściej spotykanych nazwisk w tamtych rejonach – Cotter i Coppinger – wywodzą się z języka Skandynawów, czyli nordyckiego.

Mimo że obecność wikingów bez dwóch zdań przyczyniła się do powstania miejscowości, którą dziś znamy jako Cork, Skandynawowie ostatecznie utracili jednak swoje wpływy na wyspach brytyjskich, kończąc tym samym dość specyficzny okres w historii zarówno Irlandii, jak i Wielkiej Brytanii. W przypadku Corku można powiedzieć, że nastąpiło to po 1169 roku, kiedy Irlandia została przejęta przez Normanów. To właśnie za panowania kolejnych najeźdźców powstał słynny, wybudowany z wapienia, mur obronny, który w pewnym momencie otaczał całe centrum miasta. Na pozostałości po murze można natknąć się nawet dziś – choć konstrukcja lata świetności ma już zdecydowanie dawno za sobą, nieustannie przypomina o fascynującej i niebanalnej historii największego miasta irlandzkiej prowincji Munster.

Ostatni przystanek legendy

Jako ciekawostkę można uznać fakt, że niedaleko Corku znajduje się Cobh, czyli jeden z najważniejszych portów morskich położonych w Irlandii. Warto wiedzieć, że to właśnie w Cobh powstał pierwszy, założony w 1720 roku, irlandzki klub żeglarski, a w 1838 roku z portu w swój dziewiczy rejs wyruszył Syriusz – pierwszy statek transatlantycki o napędzie parowym, a zarazem pierwszy laureat tzw. Błękitnej Wstęgi Atlantyku, czyli nagrody przyznawanej za najszybsze przepłynięcie Oceanu Atlantyckiego. Co ciekawe, dość niefortunny splot zdarzeń zadecydował, że Cobh utożsamia się dziś również z prawdopodobnie najsłynniejszym transatlantykiem znanym ludzkości – 11 kwietnia 1912 roku w porcie swój ostatni przystanek przed wyruszeniem w rejs przez Ocean Atlantycki miał brytyjski RMS Titanic, czyli transatlantyk, który zatonął zaledwie cztery dni później po zderzeniu z górą lodową. Mając na uwadze ilość (istotnych) wydarzeń historycznych, jakie miały miejsce w Cobh, nie powinien dziwić ogrom atrakcji, jakie miasto oferuje odwiedzającym go turystom. Miłośnikom historii polecić możemy Titanic Experience, czyli wystawę zlokalizowaną w byłym biurze właściciela wspomnianego już transatlantyka, czyli nieistniejącej już firmy White Star Line. Atrakcja dokumentuje nie tylko wydarzenia, które doprowadziły do zatonięcia statku, lecz także m.in. żywot ofiar, które na jego pokład weszły właśnie w Cobh.

A View of the River Lee in Cork City, Ireland at Night.

Do Corku na spacer

Osobom ceniącym sobie kontakt z naturą z pewnością przypadnie do gustu ciągnący się wzdłuż Morza Celtyckiego 9-kilometrowy szlak turystyczny, który ma swój symboliczny początek w Ballycotton – miasteczku zlokalizowanemu około 40 kilometrów od Corku. Szlak swą wyjątkowość zawdzięcza nie tylko pięknym widokom i możliwości stałego obcowania z dziką przyrodą, lecz także dość unikatowej lokalizacji – znajduje się on nad urwiskiem brzegowym zlokalizowanym przy wspomnianym już wcześniej zbiorniku wodnym. Całość dodaje szlakowi turystycznego dość osobliwego uroku i charakteru, sprawiając tym samym, że zdecydowanie warto go zwiedzić. Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że owa atrakcja nie jest przesadnie wymagająca. Co za tym idzie, na długi, relaksujący spacer wzdłuż Morza Celtyckiego można udać się nawet z najmniejszymi miłośnikami obcowania z naturą, do czego zresztą serdecznie Państwa namawiamy!

A więc Cork!

Do Corku można się wybrać dzięki nowej ofercie Ryanaira, który przy okazji otwarcia bazy operacyjnej w Katowice Airport w październiku 2019 roku znacznie wzbogacił swoją pyrzowicką siatkę połączeń. Począwszy od 31 października 2019 roku, Ryanair oferuje możliwość odbycia rejsu do największego miasta prowincji Munster w każdy czwartek oraz niedzielę. Pragniemy gorąco zachęcić do skorzystania z oferty irlandzkiego przewoźnika i zwiedzenia Corku – jest to miasto, któremu nie można odmówić uroku.

Aktualny rozkład lotów i możliwość zakupu biletów na Oficjalnej Stronie Katowice Airport

Tekst: Jakub Mańka, PR Katowice Airport
Zdjęcia: Adobe Stock

(2 ocen, średnia: 5,00 na 5)

Udostępnij:

Powiązane posty

Zostaw komentarz