Kształcenie kadr dla branży lotniczej

00_blog_wywiad_politechnika

O kształceniu kadr na potrzeby branży lotniczej rozmawiamy z rektorem Politechniki Śląskiej prof. dr. hab. inż. Arkadiuszem Mężykiem

Piotr Adamczyk: W 2019 roku minęła dekada od momentu, kiedy na Politechnice Śląskiej rozpoczęło się kształcenie kadr dla branży lotniczej. Co w tym czasie udało się osiągnąć w obszarze dydaktyki?

Rektor Politechniki Śląskiej prof. dr hab. inż. Arkadiusz Mężyk: Zaczęliśmy w 2009 roku od kształcenia na kierunku „nawigacja powietrzna.” Nie mieliśmy jeszcze wtedy własnego ośrodka szkolenia lotniczego, więc uprawnienia, które wtedy uzyskiwali absolwenci, nie były tak szerokie, jak w tej chwili. Dwa lata później rozpoczęliśmy kształcenie mechaników lotniczych − wtedy również jeszcze bez uprawnień. W zasadzie takim przełomowym momentem był 2018 rok, kiedy to uzyskaliśmy uprawnienia Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Od tego czasu kształcimy już certyfikowanych mechaników lotniczych − są to mechanicy zarówno samolotowi, jak i śmigłowcowi. Kształcą się oni w zakresie obsługi statków powietrznych z silnikami turbinowymi, a w przypadku samolotów − także tłokowymi. Od października 2019 roku zaczęliśmy kształcenie pilotów dla lotnictwa liniowego, również z certyfikatem Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Politechnika Śląska w obszarze lotnictwa działa nie tylko na polu kształcenia, ale także naukowym. Jakie to konkretnie projekty?

W zakresie działalności naukowej Politechnika Śląska od wielu lat współpracuje z firmami z branży lotniczej. Szczególnie aktywny w tym zakresie jest ośrodek w Katowicach, czyli Wydział Inżynierii Materiałowej. Współpracujemy z firmą Pratt & Whitney przy produkcji silników lotniczych, w tym łopatek turbin − są to technologie „z wyższej półki”. Warto podkreślić, że zespoły badawcze z Katowic mają certyfikaty doskonałości Pratt&Whitney. Współpracujemy także z przedsiębiorstwem Hispano-Suiza i to nie tylko w zakresie przekładni lotniczych, lecz także nowoczesnych technologii wytwarzania łopatek do silników. Mowa tu m.in. o technologiach przyrostowych, które postrzegane są jako te, które w najbliższej przyszłości będą dominowały w zakresie wytwórczym. Lotnictwo to oczywiście zagadnienia materiałowe. Silniki lotnicze to wysokie temperatury, kwestie odporności elementów, więc wyzwań technologicznych jest wiele. Prowadzimy również bardzo owocną współpracę z Federacją Firm Lotniczych Bielsko. Realizujemy badania w zakresie struktur nośnych materiałów wytwarzanych także dla branży samochodowej, ponieważ tam również konstrukcje lekkie są stosowane. Ponadto chcemy rozwinąć obszar symulatorów, aby wejść w kompetencje miękkie i prowadzić badania związane z samym szkoleniem personelu lotniczego oraz z wszystkimi aspektami związanymi z czynnikiem ludzkim. Ogromnym wyzwaniem jest samo kształcenie specjalistów do projektowania statków powietrznych. Tego typu projekty wymagają współpracy z firmami lotniczymi i tutaj wspiera nas wspomniana już Federacja Firm Lotniczych. Aktualnie koncentrujemy się na małych statkach powietrznych z grupy General Aviation i na statkach bezzałogowych. W zakresie bezpilotowców również mamy wiele doświadczeń.

Wracając do kwestii związanych z dydaktyką. W tym roku w ofercie pojawiły się trzy nowe kierunku. Nowością jest to, że prowadzone będą w języku angielskim.

Rzeczywiście na początku marca 2019 roku uruchomiliśmy trzy specjalności w języku angielskim. Po pierwsze to „aircraft design”, czyli projektowanie statków powietrznych. Po drugie „aircraft propulsion system”, czyli układy napędowe w lotnictwie. I wreszcie po trzecie to „transport safety system”, czyli bezpieczeństwo ruchu lotniczego wraz z bezpieczeństwem systemów transportowych, również tych wielomodalnych.

Chciałbym podkreślić, że współpracujemy ze szkołami średnimi. Objęliśmy patronatem Zespół Szkół Samochodowych w Gliwicach oraz technikum z Krakowa. Obydwie jednostki kształcą mechaników lotniczych. Placówki te zamierzają korzystać z naszej bazy, ponieważ, chcąc wykształcić certyfikowanego mechanika, trzeba dysponować odpowiednimi laboratoriami, które są certyfikowane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Politechnika Śląska dysponuje także niewielkim centrum symulatorowym.

Chcemy rozwijać nasze kompetencje w zakresie budowy symulatorów. Na razie mamy małe symulatory, które są idealne do szkolenia na potrzeby General Aviation, ale jeśli mówimy o licencjach ATPL i dalszych usprawnieniach dla tych absolwentów pilotażu, to musimy pomyśleć o dużym symulatorze, z tym że to już jest bardzo kosztowna inwestycja. Liczymy tutaj na wsparcie Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego SA i firm, które eksploatują samoloty liniowe. W ramach rozwoju infrastruktury służącej kształceniu Politechnika zakupiła dwie działki na lotnisku w Gliwicach, które, co warto podkreślić, przeszło głęboki program rozbudowy infrastruktury.

Pan Rektor wspomniał o lotnisku w Gliwicach. Czy Politechnika Śląska planuje dalsze inwestycje na tym aerodromie?

Na lotnisku w Gliwicach mamy już jeden hangar do przechowywania statków powietrznych. W tej chwili będziemy budowali drugi, który przeznaczymy na potrzeby kształcenia mechaników lotniczych. Umieścimy tam samolot i śmigłowiec, na których przyszli mechanicy lotniczy będą ćwiczyli i rozwijali swoje kompetencje. Podkreślam, że jest to kształcenie pod egidą Urzędu Lotnictwa Cywilnego i certyfikowanych uprawnień mechanika lotniczego, które są rozpoznawalne na całym świecie.

Na proces kształcenia kadr dla branży lotniczej pozytywnie wpływa fakt, że w województwie śląskim funkcjonuje duży port użytku publicznego, czyli Katowice Airport. Jak wygląda współpraca Politechniki Śląskiej z Górnośląskim Towarzystwem Lotniczym SA, czyli firmą zarządzającą pyrzowickim lotniskiem?

Dziesięć lat temu został podpisany list intencyjny w temacie powołania Centrum Kształcenia Kadr Lotnictw Cywilnego Europy Środkowo-Wschodniej przy Politechnice Śląskiej. Ta pozawydziałowa jednostka naszej uczelni rozpoczęła działalność w 2008 roku. W gronie inicjatorów tego projektu było Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze SA. Praktycznie od początku funkcjonowania Centrum przewodniczącym jego Rady Programowej jest Artur Tomasik − prezes zarządu GTL SA. Z kolei od marca 2019 roku prezes Tomasik jest również przewodniczącym Rady Uczelni Politechniki Śląskiej − nowego organu uczelni wyższych wprowadzonego ustawą − Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, który pełni funkcję nadzorczą w stosunku do procesów zarządczych wewnątrz uczelni i strategii rozwoju uczelni. W związku z dużym zaangażowaniem GTL SA w sprawy Politechniki Śląskiej wpisaliśmy technologie lotnicze w strategię rozwoju Politechniki Śląskiej. Widzimy, że to bardzo wdzięczny temat, bo pasjonatów lotnictwa jest wielu i z naborem nie mamy najmniejszego problemu.

Wracając do kształcenie. Ilu absolwentów kierunków lotniczych opuściło do tej pory mury Politechniki Śląskiej?

Do tej pory kilkaset osób ukończyło specjalności „nawigacja lotnicza” i „mechanik lotniczy”. W tej chwili najważniejsze są dla nas specjalności certyfikowane, ponieważ dają konkretne uprawnienia zawodowe. Absolwent z certyfikatem Urzędu Lotnictwa Cywilnego może znaleźć zatrudnienie na całym świecie. Docelowo chcielibyśmy, aby na specjalnościach lotniczych kształciło się ok. 200 osób. Przykładowo w 2018 roku przyjęliśmy na kierunek „nawigacja lotnicza” 30 osób, podobnie było w roku bieżącym. Liczba studentów jest limitowana ze względu na to, że w kształceniu na kierunkach lotniczych jest duży udział kosztownych zajęć praktycznych. Trzeba mieć ogromną bazę laboratoryjną, żeby zapewnić kształcenie np. mechaników, ponieważ muszą mieć oni określoną liczbę godzin wypracowaną w laboratoriach i pracowniach certyfikowanych. Podobnie jest w przypadku kształcenia pilotów, bo dla każdego z nich musimy zapewnić minimum 200 godzin nalotu. Mamy w tej chwili dwa jednosilnikowe statki powietrzne, ale już w tej chwili myślimy o samolocie dwusilnikowym. Docelowo chcielibyśmy kształcić także pilotów śmigłowców, ale to bardzo kosztowne i żeby miało sens, ośrodek musi być w pełni rozwinięty.

Jak wygląda kwestia kosztów. Czy studenci na kierunkach lotniczych ponoszą opłatę, czy też kształcenie jest bezpłatne?

Uczelnia w tej chwili pokrywa koszty studiów. Pamiętajmy jednak o tym, że w przypadku kształcenia na licencję ATPL kandydaci na studia muszą mieć licencję turystyczną. Wszystkie pozostałe certyfikaty, które studenci uzyskują w trakcie kształcenia, są bezpłatne. Dostajemy dotacje z Ministerstwa Infrastruktury na szkolenie kadr lotniczych. Staramy się rozwijać nasz ośrodek, ponieważ idzie za tym zwiększenie dotacji, a z większym budżetem możemy rozszerzać naszą ofertę kształcenia.

Czy województwo śląskie ma w przyszłości szansę stać się kolejną polską doliną lotniczą, podobną do tej, która funkcjonuje na podkarpaciu, z jej centrum w Rzeszowie?

Technologie lotnicze bardzo dobrze wpisują się w transformację Górnego Śląska z regionu przemysłu ciężkiego i górniczego w region przemysłu zaawansowanych technologii. Wspominałem o Federacji Firm Lotniczych Bielsko. W Czechowicach-Dziedzicach zlokalizowany jest piękny ośrodek rozwojowy, który jest przeznaczony dla lotniczych konstrukcji lekkich bazujących na strukturach kompozytowych. W tym obszarze już teraz mamy w regionem dobre zaplecze badawcze i wytwórcze. W Gliwicach i okolicach jest sporo firm, które zajmują się wytwarzaniem dronów. Kadry tych przedsiębiorstw – łącznie z tą najstarszą i najbardziej rozpoznawalną, czyli firmą FlyTronic – w większości rekrutują się z absolwentów Politechniki Śląskiej. Z pewnością do rozwoju tej gałęzi przemysłu na Górnym Śląsku przyczyni się doskonała, powstająca infrastruktura lotniska w Gliwicach.

Atmosfera dla rozwoju technologii lotniczych w województwie śląskim jest sprzyjająca. Coraz więcej firm jest zainteresowanych rozwojem konstrukcji lekkich. Aktualnie prowadzimy rozmowy z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną i z partnerami zagranicznymi na temat utworzenia centrum kompetencji w obszarze metropolii górnośląskiej, które zajmowałoby się wytwarzaniem konstrukcji lekkich stosowanych w przemyśle lotniczym i przemyśle samochodowym. Pamiętajmy o tym, że Rzeszów, a nawet całe Podkarpacie, ma lotnicze tradycje liczone w dekadach. Przemysł lotniczy był tam rozwijany praktycznie od końca drugiej wojny światowej. Politechnika Śląska działalność dydaktyczną i naukową w obszarze lotnictwa prowadzi od ponad dziesięciu lat, a intensywny rozwój, szczególnie w obszarze kształcenia, nastąpił około trzech lat temu. Wierzymy w to, że to dopiero początek naszej drogi. Rozważamy uruchomienie kolejnego kierunku − zastanawiamy się, czy ma być to lotnictwo i kosmonautyka czy może coś innego, dostosowanego do obecnego poziomu technologicznego. Myślę, że już od roku akademickiego 2020/2021 taki kierunek będzie funkcjonował jako niezależny.

Kończąc, chciałbym zapytać, czy Politechnika Śląska prowadzi działania w całkowicie nowym, ale jakże prężnie rozwijającym się segmencie lotnictwa, a mianowicie technologii dronowej?

Mamy certyfikowany przez ULC, prężnie rozwijający się ośrodek Szkolenia Operatorów Bezzałogowych Statków Powietrznych. W naszej ocenie w tej dziedzinie tkwi ogromny potencjał, jednak stwarza ona także zagrożenia dla lotnictwa cywilnego, dlatego ważne jest, żeby kształcić operatorów zarówno w zakresie bezpieczeństwa ruchu lotniczego, jak i prawidłowego korzystania z dobrodziejstw całej nowej technologii. Nasze działanie wpisuje się w strategię rozwoju Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, która niedawno podpisała umowę z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej, Urzędem Lotnictwa Cywilnego i GTL SA m.in. w zakresie rozwoju i testowania technologii dronowych.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Piotr Adamczyk, PR Manager Katowice Airtport
Zdjęcie: Archiwum Politechniki Śląskiej

(6 ocen, średnia: 4,67 na 5)

Udostępnij:

Powiązane posty

Zostaw komentarz