Nakarmić Rusłana, czyli operacja „Rotor”

W niedzielę 30 października 2016 roku, po raz ósmy w historii, w Katowice Airport wylądował Antonow An-124 Rusłan. Wizyta tego samolotu jest zawsze wielkim wydarzeniem dla wszystkich fanów lotnictwa. Maszyna należy do grona największych statków powietrznych. Jej parametry są imponujące, ma prawie 69 metrów długości, 21 metrów wysokości, jej rozpiętość skrzydeł wynosi 73,3 metry, bez paliwa i ładunku waży 175 ton. Podstawowa, cywilna wersja o oznaczeniu 100, może zabrać do 120 ton ładunku, a jej maksymalna masa startowa to 392 tony.

01_nakarmic_lwa

Rusłan, który odwiedził nas w przedostatni dzień października 2016 roku, wyprodukowany został w 1993 roku i należy do ukraińskiej linii lotniczej Antonov Airlines (Antonov Design Bureau). W  rejestrze statków powietrznych naszego wschodniego sąsiada figuruje pod rejestracją UR-82072. Warto podkreślić, że jest to zmodernizowana wersja o oznaczeniu 150. Ma podniesioną do 150 ton ładowność, a jej maksymalna masa startowa to 405 ton.

02_nakarmic_lwa

Była to już trzecia wizyta tego konkretnie samolotu w Katowice Airport. Dwie poprzednie miały miejsce w drugiej połowie września 2015 roku. Rusłan wykonał wtedy dwa rejsy na trasie Katowice – Saragossa – Katowice, przewożąc sprzęt Wojska Polskiego na ćwiczenia NATO w Hiszpanii.

03_nakarmic_lwa

„Lew” na pusto przyleciał do Pyrzowic z niemieckiego lotniska Lipsk/Halle, gdzie znajduje się największa w Europie Zachodniej baza tych samolotów z rozwiniętym zapleczem do obsługi technicznej. Rejs ADB 212F trwał 47 minut i o godzinie 8.50 samolot przyziemił na pasie 27 naszej drogi startowej. Zwolnił ją w drogę kołowania November (spedway). Następnie za samochodem Follow Me pokołował drogami Hotel 3, 4 i 5, Foxtrot, Echo0 i Tango na stanowisko postojowe nr 70 znajdujące się na płycie do odladzania statków powietrznych w południowo-wschodniej części lotniska.

04_nakarmic_lwa

Z pewnością jest to świetne miejsce z perspektywy fanów lotnictwa, ponieważ właśnie w tej części portu, w lecie 2015 roku wybudowaliśmy specjalnie dla nich, ogólnodostępną platformę obserwacyjną. Roztacza się z niej znakomity widok na pas 27,  płytę do odladzania samolotów oraz drogi kołowania prowadzące do pasa 27.  Ogromne zainteresowanie przylotem i fakt, że w momencie lądowania platforma pękała wręcz w szwach, jest najlepszym potwierdzeniem, że był to bardzo dobry pomysł :)

23_nakarmic_lwa

Na stanowisku postojowym nr 70 odbył się cały proces załadunku Rusłana. Samolot przyleciał do Pyrzowic po 48-tonowy rotor (element generatora) produkcji firmy EthosEnergy Poland S.A. z siedzibą w Lublińcu. Transport tego ponadgabarytowego, ciężkiego ładunku od producenta na lotnisko zapewniła firma ZTE Sp. z o.o. z Siemianowic Śląskich. Podmiot ten specjalizuje się w transporcie ładunków ponadgabarytowych, ciężkich oraz specjalnych. Organizacją przelotu, w tym wszystkimi formalnościami, które się z tym wiążą, zajął się polski oddział firmy Chapman Freeborn, światowy lider organizacji lotów czarterowych.

ruslan02

Rusłan jest ulubionym samolotem brokerów w przypadku, gdy pojawia się zlecenie transportu ciężkiego, ponadgabarytowego ładunku drogą powietrzną. Jest wręcz stworzony do transportu tego typu towarów. Oprócz potężnego udźwigu, ma niezwykle pojemną ładownię i co ważne, łatwo dostępną. Załadunek ułatwia konstrukcja i wymiary przednich i tylnych drzwi ładunkowych, wyposażonych w rampy. Ponadto przy załadunku „przez dziób” samolot może opuścić się na przednich goleniach, dzięki czemu ładownia ustawiona jest pod kątem 3,5 stopnia względem podłoża. Sam dziób otwierany jest hydraulicznie, podobnie jak rampa, która jest „rozwijana” przed samolotem przy podniesionym dziobie. Wewnątrz przedziału cargo znajdują się dwie suwnice, pod każdą można podpiąć ładunek o masie do 10 ton oraz dwie wyciągarkami o sile ciągu 29 kN.

collage1

Operacja „Rotor” nie przebiegała w zbędnym pośpiechu, nie jest on wskazany. Rampę na której dźwigi umieściły rotor umieszczony w specjalnej obudowie transportowej, trzeba postawić ostrożnie i uważnie. Po umieszczeniu na rampie i zaczepieniu łańcuchów wciągarki, równie uważnie, trzeba wciągnąć przedmiot do środka i ustawić go w odpowiednim miejscu, tak żeby samolot był prawidłowo wyważony. Przedmiot mocuje się i stabilizuje za pomocą certyfikowanych łańcuchów, kotew i śrub. Za proces załadunku samolotu odpowiadają pracownicy przewoźnika. Dlatego na pokładzie Rusłana oprócz sześcioosobowej załogi podróżuje też kilkunastu load masterów. Powoduje to także, że udział firmy handlingowej, w tym przypadku LS Technics, w obsłudze samolotu jest minimalny. Fakt ten znakomicie uwidacznia autonomiczność Rusłana, który dzięki swojemu wyposażeniu i załodze jest w stanie „załadować się” nawet bez pomocy z zewnątrz.

ruslan_04

Proces załadunku rotora do Rusłana trwał około 4,5 godziny, trochę dłużej niż zakładano ale jak już pisałem, pośpiech jest tu złym doradcą. Fakt ten spowodował opóźnienie startu. Tutaj mała dygresja i prośba. Jeśli tylko możemy, staramy się komunikować przyloty ciekawych samolotów do Pyrzowic. Akurat w opisywanym przypadku nie było przeciwwskazań do podania pełnego pakietu danych, łącznie z informacją, po co przylatuje Rusłan. Jednak nie zawsze tak jest, ponieważ zleceniodawca ma pełne prawo do zastrzeżenia informacji. Dlatego jeśli przylatuje „coś ciekawego”, a my wcale lub nie w pełni o tym informujemy, zapewniam Was, że nie wynika to z naszej złej woli. Pamiętajcie proszę o tym. Po drugie, warto też przypomnieć, że czartery cargo charakteryzują się m.in. dużą szansą występowania nieregularności w przylocie/odlocie. Dlatego podając godziny operacji takich maszyn zaznaczamy, że mogą ulec zmianie. Pamiętajcie więc, wybierając się na przylot, odlot „grubaska” na nasze lotnisko musicie liczyć się z tym, że mogą wystąpić nieregularności i my naprawdę nie mamy na to wpływu i jedyne co możemy zrobić, to informować Was o zmianach godziny.

Ostatecznie  w trwający 2 godziny 10 minut rejs ADB2812 z Pyrzowic do Izmiru w Turcji, Rusłan zamiast o godzinie 13.00, wystartował o 15.20. Wprawdzie załadunek zakończył się ok. godz. 14.00 ale ze względu na duży ruch nad Europą i na lotnisku docelowym, start możliwy był dopiero po 80 minutach od zakończenia załadunku i to pomimo tego, że załoga i służby operacyjne przewoźnika intensywnie zabiegała o nowy, wcześniejszy slot. W tym czasie wszyscy oczekujący na start mocno zmarzli ale wydaje mi się, że było warto poczekać. Bez dwóch zdań w trakcie rozbiegu i startu „Lew” prezentuje się monumentalnie :)

ruslan_05

Warto dodać, że dzięki realizowanemu w ostatnich latach programowi inwestycyjnemu jesteśmy infrastrukturalnie bardzo dobrze przygotowani do obsługi ciężki samolotów szerokokadłubowych.  Naszym atutem jest nowa droga startowa o długości 3,2 km i wysokiej nośności. Ważny czynnik to także zmodernizowane i rozbudowane w ostatnich latach drogi kołowania i płyty postojowe, np. stanowisko dla samolotów kodu E na oddanej do użytku w 2015 roku nowej płycie do odladzania samolotów, idealnie nadaje się do wygodnej obsługi kolosów wielkości Rusłana.

Naszą nowoczesną infrastrukturę doceniają brokerzy, a to właśnie oni w większości przypadku decydują, skąd realizować rejs dla klienta. Cieszymy się, że nasze inwestycje ułatwiają łatwą i szybką wymianę handlową, szczególnie, że samolotami, ze względu na koszty transportu, przewozi się duże przedmioty o wysokim stopniu technicznego zaawansowania. Jest to dowód na to, że Katowice Airport spełnia jedno ze swoich podstawowych zadań – wspiera rozwój gospodarczy regionu.

20_nakarmic_lwa

Tekst: Piotr Adamczyk, PR Katowice Airport
Zdjęcia: Piotr Adamczyk PR Katowice, za wyjątkiem zdjęcia platformy spotterskiej w trakcie lądowania Rusłana. Autorem tej rewelacyjnej fotografii jest pan Andrzej Prusakowski. Dziękuję za udostępnienie.

(18 ocen, średnia: 4,83 na 5)

Udostępnij:

Powiązane posty

3 komentarzy

  1. MARCIN
    6 listopada 2016 o 16:07 - Odpowiedz

    Chciałem tylko powiedzieć, że został złamany punkt regulaminu, w którym jest napisane, że na platformie w jednej chwili może być maks. 25 osób :-)

  2. Andrzej P.
    7 listopada 2016 o 17:35 - Odpowiedz

    Szanowni Panowie w 2005 roku na zlecenie Cargo w Pyrzowicach byłem odpowiedzialny za opracowanie i wykonanie rozładunku i transportu do Lublinca (TurboCare Teraz EthosEnergy) z samolotu IŁ (przyleciał z Afryki) na zestaw transportowy ZRE Katowice (Zakłady Remontowe Energetyki Katowice) brygada przeładunkowa pod moim kierownictwem „wyciągnęła” z IŁa wirnik 46 t. (co za sztuka ładować Rusłana który ma nowoczesna platformę załadunkowa) spróbujcie przeładować bez platformy i nieczynnych wyciągarek. W czasie rozładunku zapytałem Kapitana i zarazem głównego pilota, jaki ciężar może unieść IŁ, odpowiedział 40 ton , jak to 40 t. odpowiedziałem zdziwiony, skoro w liście przewozowym i na skrzyni jest 46, to 46 t.- odparł bez namysłu z rozbrajająca szczerością Kapitan.
    Nie rozumiem po co Rusłan transportował 48 ton bez problemu można dojechać do Turcji drogą i za wielokrotnie mniejsze koszty.
    Rozumiem 120t. Wirnik turbiny który przyleciał w podobnym okresie do Rzeszowa i był transportowany drogą do EC Rzeszów prze ZTE Radom (Zakład Transportu Energetyki Radom).

    • Karkses
      12 lutego 2017 o 12:36 - Odpowiedz

      Może i można dojechać drogą ale może w tym przypadku zleceniodawcy zależało na czasie i pełnej kontrolii nad ładunkiem. Droga z Polski do Turcji nie byłaby łatwa, po drodze ładunek mógłby zostać uszkodzony no i trwałaby zapewne kilka dni. Same koszty transportu może i byłyby niższe ale nie znamy treści umowy co jeżeli towar miał być dostarczony w określonym czasie a drogami byłyby opóźnienia za które przewidziane byłyby wysokie kary umowne przekraczające koszt transportu nawet Antonowem?

Zostaw komentarz